Czy wiesz co to jest WoMM?
WoMM czyli Wiele O Marketingu Mówionym - taka moja interpretacja WoMM (Word of Mouth Marketing) - marketingu szeptanego.
A wiele bo nie wszystko. Wszystkiego to nikt nie wie.
Ostatnio dużo się o tym ciekawym i efektywnym narzędziu mówi i pisze. marketing szeptany to to, czym zajmuję się w pracy. I po pracy też. I nie tylko ja się tym zajmuję :)
Zaraz Wam wszystko wytłumaczę.
Marketing szeptany to rozmowy w sieci o produktach, usługach, markach, serwisach, grach, konkursach – czyli wszelkie rozmowy w sieci nacechowane marketingowo. Ja definiuję to jako inicjowanie rozmów i wywoływanie dyskusji. Pytanie o opinie, motywowanie do wyrażania swojego zdania przez internautów.
Jak my to robimy? otóż my mamy funsetterów nie mylić z trendsetterami. Funstterzy to aktywni i doświadczeni forumowicze i blogerzy. To są ludzie, którzy bardzo dobrze znają Internet, udzielają się w nim od lat. Działają na różnych portalach, serwisach społecznościowych, blogach. Wypowiadają się w swoim imieniu realizując działania dla naszych klientów.
Marketing szeptany nie jest dobrze znany w Polsce. Wiele ludzi nie wie dokładnie co to jest i czym to się je. Marketerzy często odrzujacą ten rodzaj promocji. A szkoda. Przecież dzięki rozmowom w sieci i zamieszczaniu tam informacji można dotrzeć bezpośrednio do grupy docelowej. Do tej właśnie osoby, która będzie zainteresowana produktem czy usługą. Jeśli nawet nie dotrzemy bezpośrednio do targetu, to możliwe, że osoba “zainfekowana” naszą wiadomością podzieli się nią ze znajomymi, ktoś z rodziny, ktoś z bliskiego otoczenia - możliwe, że z naszym targetem.
Nasze kampanie to zamieszczanie informacji. Ludzie szukają, pytają a funstterzy mówią/ piszą gdzie są odpowiedzi. Gdzie mogą być.
Niektórym marketingowcom wydaje się, że marketing szeptany to spamowanie, namawianie do kupienia czy skorzystania z czegoś, że to wychwalanie produktów i rekomendowanie do kupienia.
Nic bardziej mylnego, tak przynajmniej nie powinno być.
My takich metod nie stosujemy, my informujemy, do niczego nie namawiamy. Dajemy możliwości a raczej pokazujemy je, mówimy o nich.
MÓWimy gdzie można znaleźć to czego internauci na danych forach szukają.
Jeste wiele agencji realizujacych kampanie WoMM. Każda je robi po swojemu.
W AdAction MÓWimy gdzie internauta może znaleźć odpowiedzi i informacje, których szuka w necie.
Naszą usługę nazwaliśmy MÓW. Trochę od mówienia, trochę od WoM (wstecz mow). MÓWimy w sieci, po prostu.
I wiecie co, wszyscy mówimy. Nie zdajemy sobie z tego sprawy, ale wszyscy jesteśmy takimi funstterami. Sądzę, że każdy z nas ma chociaż jeden Nick, jedno konto i na pewno nie raz wypowiadał się na jakiś temat związany z marką, produktem, usługą w necie.
Albo, że film był beznadziejny, albo, że krem na uczulał albo, że w końcu znaleźliśmy dobry serwis samochodowy. Co więcej śmiem twierdzić, że na pewno pytalismy w sieci czy ktoś zna developera, u którego zamierzamy kupić mieszkanie albo jaka i gdzie jest najkorzystniejsza lokata lub dobra restauracja na urodziny męża.
Czy to byli fansetterzy czy zwykli internauci - chyba nam wszystko jedno, ważne żeby otrzymać informację. Żeby z kimś o tym pogadać jeśli nie wiemy, nie znamy. I żeby dobrze - wg nas i dla nas - wybrać.
Dla regulacji rynku tworzymy razem z innymi agencjami zajmującymi się marketingiem szpetanym kodeks marketingu szeptanego. Jeśli tylko taki dokument się pojawi, od razu się nim z Wami podzielimy.

